Wróć do listy artykułów

Artur Stalmach

Masaż Dźwiękiem

Rzeczywistość, w której funkcjonuje człowiek nie rzadko powoduje stres zakłócający wewnętrzną harmonię człowieka ze sobą samym oraz otoczeniem. Destrukcyjne oddziaływanie stresu na nasze ciała powoduje osłabienie układu immunologicznego, co najczęściej jest pierwotną przyczyną chorób.
Zajęci codziennymi troskami, jakie dyktuje nam materialna rzeczywistość tracimy kontakt z naszym wewnętrznym JA. Brak harmonii wewnętrznej powoduje z kolei brak harmonii na zewnątrz, w tym co manifestuje się w naszym życiu. Człowiek staje się coraz bardziej zagubiony i sfrustrowany. W takiej sytuacji zastosowanie masażu dźwiękiem jest skuteczną metodą relaksu.

Misy

Misy dźwiękowe popularnie nazywane „tybetańskimi” znane są w różnych kulturach
i państwach, m.in. w Japonii, Chinach, Tajlandii. Wykorzystywano je tam
w świątyniach i przy różnego rodzaju obrzędach. Prawdopodobnie były połączeniem przedmiotu codziennego użytku z naczyniem rytualnym.
Misy dźwiękowe i ich fascynujące brzmienie, odkryli w Nepalu i w okolicy Himalajów zachodni muzycy w latach sześćdziesiątych XX wieku.
Misy są stopem brązu uzupełnionym innymi metalami, m.in.: złoto, srebro, ołów, cynk, żelazo, ołów, rtęć. Wysokiej jakości misy to stop aż 12 metali.
Misy należą do grupy wielotonów nieharmonicznych. Oferują one szerokie spektrum częstotliwości. Najsilniejsze tony występują parami w grupach, co powoduje dudnienia dźwięku, których częstotliwość jest mniejsza od częstotliwości dźwięków słyszalnych. Te częstotliwości znajdują się w zakresie większości tzw. rezonansów mechanicznych narządów oraz prądów czynnościowych mózgu. To tłumaczy leczniczy wpływ dźwięku na narządy i organy człowieka oraz zwolnienie rytmu beta mózgu i przejście do stanu alfa, a nawet theta występującego podczas głębokiej medytacji.

Metoda Petera Hess’a

Zgodnie ze wschodnimi wyobrażeniami kosmos i człowiek powstali z dźwięku, zatem człowiek jako całość odpowiada kosmicznemu dźwiękowi.
W Europie metodę masażu dźwiękiem opracował i rozwinął na początku lat osiemdziesiątych XX wieku niemiecki inżynier Peter Hess. Metoda powstała na bazie doświadczeń i badań prowadzonych podczas wielokrotnych pobytów w Nepalu i Tybecie oraz współpracy z prof. dr Gertem Wegnerem. Ich wspólne eksperymenty dotyczące oddziaływania tradycyjnej muzyki na psychikę i ciało człowieka stanowią podstawę metody.

Masaż – na czym polega

Masaż misami dźwiękowymi polega na ustawianiu mis na ciele leżącej osoby w ściśle określonych miejscach i uderzaniu ich pałeczkami, co wprawia misy w delikatne wibracje, które płynąc przez całe ciało razem z wydobywanymi z mis tonami prowadzą do głębokiego relaksu. W czasie masażu zmienia się miejsce ułożenia mis. Część masażu odbywa się również w aurze. Podczas masażu osoba masowana pozostaje w ubraniu. Masaż odbywa się w pozycji leżącej, w wyjątkowych sytuacja w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie bez znaczenia jest tutaj rodzaj mis używanych do masażu, gdyż oferują one różne spektrum częstotliwości dźwięku dostosowane do poszczególnych części ciała i organów.

Dla kogo

Jeśli ktoś zmaga się z dolegliwościami natury duchowej i fizycznej, powinien poddać się masażowi dźwiękiem wykonanym przez profesjonalnego masażystę dźwiękiem – nieumiejętne wykonanie masażu może zaszkodzić.
Jest to doskonała forma relaksu dla osób zestresowanych, przeciążonych pracą. Masaż dźwiękiem prowadzi do pierwotnej harmonii, wzmacnia organizm, docierając do wszystkich komórek, które pod wpływem jego wibracji zaczynają produkować limfocyty.

Efekty terapeutyczne

Poniżej przedstawiam niektóre efekty terapeutyczne, które można osiągnąć dzięki masażom misami dźwiękowymi:
  • wyciszenie i relaks,
  • likwidacja napięcia karku i pleców,
  • pomaga w bezsenności,
  • poprawa koncentracji,
  • pomaga w nerwicach,
  • łagodzi przewlekłe bóle.

Masaż misami dźwiękowymi powinien stanowić uzupełnienie innych metod leczenia.

 
Artur Stalmach - zdjęcie
  Artur Stalmach:

Polecamy następujące produkty:

Samoocena - RSR
Leszek Żądło
W kręgu aniołów
David Lawson
Energia pieniędzy
Stuart Wilde