Wróć do listy artykułów

NAZIR

Modlitwy

Każda modlitwa ma na celu, poprzez ciągłe jej powtarzanie wyuczenie na pamięć pewnych sformułowań, które mają przynieść pożądane przez nas efekty. Jeżeli modlitwa jest powtarzana świadomie i ze zrozumieniem wówczas uzyskujemy stan, kiedy nasz umysł przyzwyczaja się do tego o co się modlimy i usilnie stara się to zrealizować. Ponadto poprzez ciągłą i świadomą modlitwę zaczynamy starać się zrozumieć o co się modlimy i czy to jest możliwe do realizacji. Jeżeli przekonanie jest pełne to i spełni się modlitwa. Jeżeli z różnych przyczyn zaprzeczamy tego o co się modlimy okaże się, że nie przyniesie ona rezultatów. Acha, nie modlimy się o rzeczy materialne.
Dla przykładu: straciłaś pracę, jesteś na bezrobotnym, masz zasiłek jeszcze przez pół roku. Modlisz się o znalezienie pracy. Jakiś „magik” wymyśla ci modlitwę i każe klepać ją przez pół roku 200 razy dziennie. Za swoją pracę wymaga od ciebie 500 zł lub w ratach lub co miesiąc itp. Powtarzasz ją jeden, dwa i trzy miesiące – nic nie rozumiesz i nic się nie dzieje. W końcu próbujesz zrozumieć treść tej modlitwy, zaczynasz się nad nią zastanawiać, analizujesz, śni ci się po nocach. W takich przypadkach odpowiedź przychodzi sama. I nagle uzyskujesz odpowiedź: nie uczyłaś się w młodości, więc nie możesz liczyć na dobrą pracę. Zamiast inwestować w swoje umiejętności wydawałaś kasę na malowanie paznokci i robienie włosów. Zamiast żyć poukładanie i w życiowym porządku szukałaś chłopaka na dyskotekach i zaszłaś z pierwszym lepszym w ciążę. On też nie ma pracy bo ma takie same problemy jak ty. Kłóciłaś się z rodzicami ponieważ kazali ci przychodzić o 22.00 do domu i zachowywać się ja dobra panienka, a ty mówiłaś, że rodzice cię nie rozumieją, że teraz młodzież ma inne potrzeby. W końcu się z nimi pokłóciłaś i nie chcesz wracać do domu i nie masz w nich poparcia. Po takiej odpowiedzi twój umysł dochodzi do wniosku: to nie ma sensu. I tak nie znajdę dobrej pracy i dobrego mężczyzny. Przestajesz klepać modlitwy i dalej robisz to, do czego jesteś przyzwyczajona: dyskoteki, włosy, paznokci i wolność.

Takie jest twoje przeznaczenie. Nie łódź się, że ktoś lub coś ci pomoże. Taka karma.
Ale jeśli twoja wiara jest mocna i wytrwa w przekonaniu, że możesz się zmienić to jest o co walczyć.
Musisz uzyskać świadomość, jaka jesteś i, że już nie chcesz taka być. Musisz wyobrażać sobie siebie inną. Ale……………….. musisz też liczyć się, że zmieni się całe twoje życie. Stracisz to co znałaś, stracisz to co sprawia ci przyjemność, stracisz dotychczasowy azyl i będziesz czuła się „goła” psychicznie. Wszystko będzie inne, nieznane i wydawało ci się będzie, że to jest gorsze niż poprzednie życie. Wymyśl swoje życie lepszym, módl się codziennie o to, myśl codziennie o tym i przede wszystkim wierz w to, że tak już jest.

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR: