Wróć do listy artykułów

NAZIR

Żywoty

Cz. I
To, że rodzimy się w określonym roku i żyjemy w określonym czasie nie jest kwestią przypadku.
Dusza nasza musi wykonać określone przedsięwzięcie, które nurtują ją od kolejnych wcieleń i żyć.
Nieraz potrzeba kilku narodzin i kilku pokoleń życia, aby zrozumieć gmatwające nas zagadnienie.
Dlatego rodzimy się po raz kolejny w innych okresach czasu, w innych uwarunkowaniach środowiskowych świata, w innych rodzinach, jako inni ludzie lub inne istoty (lub rzeczy). Robimy to bo chcemy zrozumieć, a raczej uświadomić sobie dlaczego tak się dzieje. Człowiek urodzony w określonym środowisku, żyje tak, jak ono mu każe. Podporządkowuje się określonym wymaganiom czasowym. Stosuje ten sam styl zachowania, myślenia, patrzenia na religię, patrzenia na zagadnienia Boga. Jeżeli urodzi się w okresie wojny będzie patrzył przez pryzmat cierpienia, mordu i znęcania. Jeżeli urodzi się w okresie rozwoju naukowego będzie patrzył na świat przez pryzmat nauki. Gdy urodzi się w epoce rozwoju chrześcijaństwa będzie zagorzałym chrześcijaninem. Gdy urodzi się w okresie buntu, rewolucji to będzie patrzył na świat przez pryzmat buntu. Taka będzie PRAWDA człowieka. On nie będzie znał innej prawdy. Ale dopiero zbiór wszystkich prawd ze wszystkich okresów daje człowiekowi ŚWIADOMOŚĆ samego siebie. Stąd ludzie rodzą się po raz kolejny i po raz kolejny przeżywają i doświadczają siebie samego. Dlaczego nie można tego zrobić w ciągu jednego wcielenia? To proste. Urodzony i żyjący w danym okresie świata doświadczasz tylko jego cząstkę. Żeby zrozumieć całość, trzeba wiele doświadczyć poprzez przeżycie określonych sytuacji.

Cz. II
Dlaczego w ciągu jednego życia nie można wszystkiego zrozumieć?
Rozumienie następuje poprzez przeżycia określonych sytuacji. Jeżeli człowiek chce coś zrozumieć i postanowi to zrobić, jego umysł dążył będzie do tego, aby to osiągnąć. Wówczas będą następowały określone sytuacje w życiu pozwalające nam na uświadomienie sobie określonych sytuacji. Tylko z tym jest mały problem. Człowiek jest na swój sposób ukształtowany i nie da się go szybko i bezboleśnie zmienić. Aby zrozumieć coś o czy nie mamy pojęcia nie nastąpi samo przez się. Bogaty nigdy nie zrozumie biednego dopóki sam nie stanie się biedny. Zdrowy nie zrozumie problemów chorego. Władza nie zrozumie problemów ludu bo żyją innym życiem. Dopiero zniżenie się do określonego poziomu pozwoli na przeżycie określonych sytuacji i zrozumienie ich od środka. Każdy z nas był małym dzieckiem. Dorosłemu jest łatwo mówić, a dziecko gdy ma coś zrobić boi się, nie wie, nie robi tego co mu każe dorosły. Bogaty żyje w bogactwie od urodzenia i nie rozumie problemów biedoty. Owszem wydaje on pewne osądy i opinie na tematy biedoty, ale poprzez pryzmat swojego życia. Dopiero jak sam stanie się biedny, trafi do więzienia, spał będzie na ulicy, jadł będzie ze śmietników zrozumie, że ci bogaci są źli i niewyrozumiali. Wtedy przejrzy na oczy, gdy sam tego doświadczy. Prosto jest wydawać osądy i opinie gdy nigdy nie przeżyło się określonych sytuacji. Dopiero zgłębienie określonych problemów, zniżenie się do właściwego poziomu pokazuje, że to nie takie proste, jak mówienie z poziomu człowieka bogatego. Gdy człowiek już decyduje się przeżyć określoną sytuację – ona mu się przydarza. Czasami jest bardzo trudno z tą sytuacją żyć. Czasami ona nam się przydarza, my jej nie rozumiemy i wtedy bardzo cierpimy. Stąd ludzie mają swoje trudne życie. Cierpią różne sytuacje i nie zdają sobie sprawy, że sami je stworzyli. Wówczas cierpią tak bardzo, że mają już dość. Zmieniają swoje postanowienia, nie chcą już doświadczać i rozumieć pierwotnych problemów, wynajdują sobie inne obiekty do zrozumienia. I tak w kółko. Sytuacja się przydarza, staje się trudna do zniesienia i znowu człowiek zmienia się i obiekt zrozumienia. W kolejnym wcieleniu zaczynamy od tego na czym skończymy w poprzednim życiu. Najgorzej, gdy nigdy nie zrozumiemy wszystkiego do końca i tak będziemy żyć zawsze jak baranki, gnane przez wszechświat poprzez kolejne wcielenia do zrozumienia określonych sytuacji. Stąd są takie okresy na świecie, że zbierają się (a raczej rodzą się) ludzie o określonych „niedoborach” w doświadczeniu i tworzą historię. Wywołują wojny, tworzą terroryzm, wywołują epidemie chorobowe, wywołują kryzys gospodarczy. Wszystko to tylko dlatego, że mają nieprzeżyte doświadczenia i muszą tego doświadczyć. Szukają właściwego dla realizacji tego celu okresu w historii i rodzą się despoci, tyrani, ludzie miłosierdzia itp.

Cz. III
Jak byłem dzieckiem mówiło się, że jakby człowiek wszystko chciał zrozumieć to mózg mu pęknie. Na starych filmach SF pokazują, jak kosmici dają człowiekowi wiedzę, a im od jej nadmiaru mózgi pękają. Tak też jest naprawdę. Tylko, że mózgi nie pękają, a po prostu nie wytrzymują przydarzającego się splotu wydarzeń. Gdy człowiek coś sobie wymyśli, dąży do realizacji i to się mu przydarza, okazuje się, że to nie takie proste. Burzy się dotychczasowy styl życia, przytrafiają się inne sytuacji niż te znane – i nie wytrzymujemy. To wtedy mózgi pękają. Musimy zmienić sposób myślenia lub umieramy. Np. człowiek biedny chce być bogaty i nagle wygrywa w lotto dużą kasę. Cieszy się. Potem przychodzi rozczarowania. Kupuje, bawi się i nie wie, że trzeba płacić podatki, że jest cały system prawa, który narzuca szereg obowiązków. Wszyscy chcą wyciągnąć jak najwięcej od ciebie pieniędzy. Trafiają się nieuczciwi koledzy. Wówczas przytrafiają się sytuacje których nie znamy. Musimy wynająć prawnika. No gdzie człowiek prosty wie co robi prawnik. Niektóre sytuacje wymykają się spod kontroli. Człowiek nie wytrzymuje, zaczyna pić, ćpać i stosować używki i imprezować. Dopóki starcza pieniędzy dopóty jest dobrze. Potem wszystko się wali. To dlatego nie wytrzymujemy i zmieniamy sposób myślenia. Ze zmianą sposobu myślenia zmienia się sytuacja. Gdy znowu coś nie pasuje znowu zmieniamy sposób myślenia i znowu zmienia się sytuacja. I tak w kółko. To się nazywa karma.

Cz. IV
Każdy sposób realizacji wymyślonej sytuacji wymusza zmiany w systemie nerwowym człowieka. Ponieważ buntujemy się, jesteśmy źli, rozżaleni, obrażeni. To wywołuje, że stajemy się nerwowi. Nerwy oddziaływują na ciało człowieka i jego narządy. Długie zdenerwowanie doprowadza do niszczenia odpowiednich organów w człowieku. Wtedy chorujemy.
Co należy zrobić, aby nie chorować – zmienić sposób myślenia.
Wtedy zmienią się nasze pragnienia, wtedy zmieni się sposób oddziaływania świata na nas samych. Im bardziej czymś się przejmujemy i integrujemy tym szybciej dopada nas choroba.

Cz. V
Od tego nie da się uciec. To musi być. Tylko od nas zależy jak to będziemy przeżywać w kolejnych wcieleniach.
Dlatego już dziś musimy wiedzieć czego chcemy. W kolejnych wcieleniach nam to się przytrafi.
Musimy zmieniać siebie samych. Nie można tkwić ciągle w tym samym miejscu. Życie wokół nas musi się zmieniać. Gdy tylko pojawią się symptomy jakiejkolwiek choroby, powinniśmy zmienić sposób myślenia i zachowania. Do następnych symptomów kolejnej choroby.
Tkwienie w jednym miejscu sprzyja rozwojowi chorób cielesnych.
Dlatego należy ciągle się zmieniać.

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR:

Polecamy następujące produkty:

Anatomia duszy
Caroline Myss