Wróć do listy artykułów

NAZIR

Życie pozagrobowe i wiara w Boga

Życie pozagrobowe.
Wszyscy i wszystko i żyje tu i teraz. Nawet życie po życiu istnieje tu i teraz. Jak to się dzieje, to proste. Jesteśmy w brzuchu u matki i wydawałoby się, że to jedyne miejsce, gdzie istnieje życie. Nikt w łonie matki nie zna innego życia i nie wie, że może być poza tym. Nagle ciąża dobiega końca, zaczynają się skurcze, wokół dziecka dzieją się dziwne rzeczy. Seria skurczy i rozkurczy wyrzuca płód na zewnątrz. Dziecko w łonie u matki „umiera”, a narodzi się w świecie jaki znamy. Wyjście z brzucha jest końcem życia w ciele swojej rodzicielki. Dziecko nie wie co go czeka na zewnątrz. Wydaje się, że spotyka je śmierć. Ale to tylko zmiana środowiska, to tylko zmiana otoczenia. Gdyby w łonie pozostał bliźniak to nie wiedziałby co się stało z współtowarzyszem. Dziecko żyje w nowych warunkach, poznaje nowy świat, który go otacza. Dziecko w miarę dorastania pamięta skąd wyszło, skąd się narodziło, skąd przyszło na świat. Teraz nawet ma wpływ na to co dzieje się z innymi dziećmi w łonie matki. Może wpływać na sposób odżywiania się matki, zażywanie świeżego powietrza, kąpieli słonecznych. W bardzo szczegółowy sposób dba i wpływa na nienarodzoną istotę. Pomaga dziecku nawet wtedy, kiedy dziecko w łonie matki tego nie potrzebuje. Dziecko w brzuchu nie wie, że ktoś o nie dba i się troszczy. Podobnie jest z larwą i motylem. Larwa jako larwa kończy swój żywot, zamienia się w kokon, który przemienia się w motyla. Larwa nie wie, że zamieni się w motyla bo motyl nie powie larwie „słuchaj, ja przedtem byłem larwą, tak jak ty”. Larwa nawet nie uwierzy w to. Nawet gdybyś dziecku w łonie matki mówił, że stanie się takie jak ty to ono nie usłyszy tego. Wszystko w świecie zmienia swoją postać. Spalane drewno zmienia się w energię, która zmienia się w inne postaci egzystencji. Lody topnieją i stają się wodą. Czy woda może powiedzieć do lodu, że jeszcze wczoraj było lodem? Czy lód jej wysłucha i zrozumie? Wulkan jest wulkanem dopóki nie eksploduje i zmieni się w lawę. Ta z kolei pod wpływem działania bakterii i innych robaczków zamieni się w glebę. Potem powstanie życie. Darwin się nie mylił pisząc o ewolucji. Ona dzieje się na naszych oczach. Ale to Bóg jest początkiem ewolucji. Ewolucji nie byłoby, gdyby nie było dzieła Bożego. Człowiek czuje się źle, jest stary, mięśnie odmawiają mu posłuszeństwa. Umiera. Ale czy odchodzi na zawsze? Czy może tylko zmienia swoją postać. Żyje dalej pomiędzy nami, mówi do nas „byłem taki jak ty, ale gdy umarłem to jestem teraz tym kim jestem”. Kto go słucha? Nikt. Wiara w Boga powoduje, że doświadczamy pomocy od mocy pozaziemskich. Ale to ludzie po śmierci nam pomagają, gdy tylko zaczniemy o to ich prosić, gdy tylko uwierzymy, że oni istnieją i mogą nam pomóc. Tak jak nienarodzonym dzieciom pomagamy ponieważ wiemy, że nimi kiedyś byliśmy. Tak i teraz pomagają nam nasi umarli, ponieważ kiedyś byli ludźmi. Tylko musimy ich o to poprosić. Który motyl pomaga larwie? Jaka energia pomaga paliwu stałemu z którego energia powstała? Który dorosły człowiek pomaga dziecku, gdy matka nie poprosi o pomoc. Nie dziwmy się, że ludzie po śmierci nie chcą nam pomagać. Oni mają już swój inny świat. Tam mają swoje troski i problemy. Tam także trwa walka o przetrwanie gatunku.

Wiara w Boga. Bogiem nazwijmy wszystko co nas otacza. Ludzi, zwierzęta, roślinność, energię, wiatr, powietrze itp. Nawet nowo narodzone dzieci i motyle też są Bogami. Wtedy wystarczy, że uwierzymy w tą zmianę postaci z larwy w motyla, z płodu w człowieka, z ziarna w drzewo, z wulkanu w wyspę. Wówczas ci co zmienili swoją postać pomogą nam. Mówimy wówczas, że dzieją się cuda. Dlaczego tak się dzieje, że w większości przypadków nie otrzymujemy pomocy jakiej byśmy sobie chcieli? Otóż umarli ludzie doskonale zdają sobie sprawę czego ludzie potrzebują za życia: sławy, pieniędzy, bogactwa, kolegów, rzeczy materialnych. Oni doskonale wiedzą, że to szczęścia w życiu nie przynosi. Oni wiedzą, że od tego się umiera, od tego skraca się piękne życie, to jest największą przeszkodą w miłości. Dlatego nie pomagają nam w zdobyciu sławy i pieniędzy. Ale gdy ich poprosimy o poradę to nam pomogą jak kochać, jak cieszyć się świeżym powietrzem i promieniami słońca. Pomogą nam pokonać lęk i strach, który jest w nas. Będą nam pokazywać jak żyć w zgodzie z naturą i środowiskiem. Tylko ci ludzie, którzy potrafią słuchać tych odgłosów zza światów zrozumieją i uświadomią sobie czym jest ŻYCIE. Będą oświeceni. Ci, którzy nie chcą słuchać głosów zza światów będą dalej błądzić w życiu, aż śmierć będzie dla nich wybawieniem. Wtedy po swojej śmierci będą uświadamiać ludzi żyjących, będą próbować im tłumaczyć, ale nikt ich nie będzie słuchał. Każdy uważa, że ma swoje życie i musi je przeżyć po swojemu.

Człowiek i inne istoty w swojej wędrówce poprzez różne postaci w końcu znowu staje się człowiekiem. To nazywamy reinkarnacją. Wtedy ma możliwość naprawić siebie. Ale nic nie pamięta z poprzednich wcieleń. Nic nie pamięta. Podpowiadają mu istoty w innym wcieleniu, ale człowiek tego nie słucha. Uważa, że to bzdury i nieprawdziwe. Tak życie się toczy.
Ten kto wierzy w Boga – zostaje mu udzielana pomoc. Pomoc duchowa, pomoc w zrozumieniu, pomoc w uświadomieniu, pomoc w życiu.
Pomagają mu nasi umarli. Mówią do nas swoim językiem. Kto zrozumie ten język osiągnie świadomość. Jest to trudne.
Po co to się dzieje? Nikt tego nie wie. Ale musimy wiedzieć jedno. Dzisiejsze nasze zachowanie wpływa na nas w kolejnych życiach w różnej postaci.
Żyjemy po to by zrozumieć błędy naszych poprzednich wcieleń i je naprawić. Uczymy się słuchać umarłych, którzy chcą nam pomóc.
Nauka polega poprzez słuchanie co oni do nas mówią. A mówią poprzez miłość, uśmiech, szczęście, radość, chęć życia, pokonywanie trudności.
Doświadczają nas zadając nam smutek, pokazując tym samym czym jest radość. Ranią nasze uczucia pokazując tym samym czym jest wybaczanie. Zabierają nam bliskich pokazując czym jest odbudowa siebie. I tak można mnożyć spotykane nas trudności, trudności które uczą na s jak być lepszymi. Uczą nas tego nasi umarli – oni to już przeżyli.
Dlatego nauczmy się słuchać umarłych. Słuchanie umarłych jest WIARĄ W BOGA.

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR: