Wróć do listy artykułów

NAZIR

Z górki na pazurki

Nie chcesz się zmieniać.
Nie dlatego, że boisz się nieznanego, ale dlatego, że boisz się utracić to co masz, to co znane.
Życie wymaga ciągłego ruchu, nigdy nie stoi w miejscu. Każdy ruch wymaga pójścia w jakimś kierunku, tzn. że musimy odejść z jednego miejsca i pójść w drugie. To znaczy, że aby żyć musimy porzucać “stare” i iść w kierunku “nowego”.
Ci co się boją i pozostają w miejscu – śpią. Na sto sposobów próbują udowodnić innym, że oni się zmieniają. Każdy sen wydaje się prawdziwy – ten też.
Dopiero wtedy, kiedy coś cię tak mocno dotknie – możesz się obudzić. Ale jeżeli ból nie jest potężny, szybko o nim zapominasz i dalej żyjesz śpiąc.
Tak toczy się koło życia. Są policjanci, są i złodzieje, są chorzy, są i lekarze, są potrzebujący, są i psycholodzy.
Im dalej żyjesz tym jesteś bardziej świadomy swojej egzystencji.
Można żyć, a wszelkie niepowodzenia tłumaczyć złym szefem, niedobrymi dziećmi, nie kochaną żoną i czym tam kolwiek.
Można też żyć i być świadomym swojego bycia.

A czym to się różni ??

Wyobraźmy sobie górkę ze śniegu i my na samej górze z sankami. Jesteśmy gotowi do zjazdu w dół, aby poznać i doświadczyć siebie. Wiemy, że dotrzemy też do końca. Zjeżdżamy, omijamy przeszkody, wpadamy na krzaki, porysujemy skórę, wpadniemy na kamień i nabijemy siniaka. Jedziemy raz szybko, raz powoli. Wiemy, że dotrzemy na koniec trasy.
Gdy jedziemy nieświadomie, gdy potykamy się o wyboje, uderzamy w przedmioty – jedziemy siłą rozpędu, aby dotrzeć do końca. Po drodze myślimy sobie, że gdy drugi raz wejdziemy na górkę i będziemy zjeżdżać to już ominiemy te znane przeszkody.
Rodzimy sią od nowa i znów stoimy na szczycie góry. Nie wiemy po co mamy zjeżdżać i jedziemy. Po drodze przypominamy sobie, że już tu kiedyś byliśmy. Nawet próbujemy omijać przeszkody, ale one są w innych miejscach. Wiemy, że kiedyś już tędy przejeżdżaliśmy, tylko niepamiętamy dlaczego i po co. Górka niby ta sama, ale inne przeszkody. Ale cóż – jedziemy nie patrząc na nic.
Potem znowu wspinamy się na górkę, zjeżdżamy i znowu, i znowu, i znowu. Po którymś razie już pamiętamy trasę, pamiętamy przeszkody i pamiętamy koniec trasy. Wiemy, że od złości za nabitego guza nic dobrego nie przychodzi, że trzeba zaakceptować drogę taką jaka ona jest. Przypominamy sobie, że ta droga się kiedyś kończy. Więc jedziemy wolniej, rozważniej i spokojniej. Wtedy się budzimy i żyjemy świadomie.
Ci co tego nie rozumieją – znaczy że jeszcze śpią.

Nie ma sensu walczyć z samym sobą. Bo kto wtedy wygra ??

Życia nie można zrozumieć od razu. Ponieważ wszystko co ci się przydarza podlega twojej ocenie. Ocena pochodzi z twojej dotychczasowej wiedzy na dany temat. Wiesz tylko to, co ci wiadome. Uczysz się, doświadczasz wiedzę, a jak przychodzą kolejne doświadczenia – nie wiesz jak się zachować.

Dlatego są w życiu etapy: dzieciństwo, młodzierzówka, dorosłość i starość. Każdy ma swoje prawa.

Życie po prostu trzeba przeżyć, aby przy ponownym zjeździe z górki jechać świadomie.

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR: