Wróć do listy artykułów

NAZIR

Zrozumienie i reinkarnacja

Każdy z nas żyje na innym poziomie świadomości, zrozumienia i wiedzy.
Różnica ta wynika z naszego kodu DNA, genetycznych uwarunkowań przekazanych przez rodziców oraz z poprzednich wcieleń.
Dziś niektórzy wiedzą więcej, lepiej rozumieją i mają większą świadomość tego, co wokół nas się dzieje. Oni nie muszą tego doświadczać, nie muszą tego sobie uświadamiać.
Oni po prostu sobie przypominają, jak to było w poprzednich wcieleniach i to znają.
Inni natomiast, aby dowiedzieć się czegoś o swoich dolegliwościach oprócz wiedzy na ten temat muszą jeszcze zdobyć (posiąść) doświadczenie i muszą być tego świadomi.
Kto pisze mądre książki, kto opisuje, jak żyć? Piszą ludzie, którym to o czym piszą wydaje się proste, ponieważ to rozumieją i są tego świadomi. Oni nie muszą tego doświadczać, ponieważ zrobili to w poprzednich wcieleniach lub mają to zapisane w kodzie DNA.
Dla autorów książek łatwo się wtedy pisze: „po prostu należy żyć”.
Dla zwykłego człowieka oznacza to co innego. Dla zwykłego człowieka oznacza to, że ma godzić się z przeciwnościami losu. Jeżeli Szef w pracy molestuje kobietę, to ona idąc za przykładem książkowej rady (po prostu godzić się z tym co jest) daje się gwałcić i molestować. Potem cierpi, doznaje upokorzenia i wstydu. Więc nikt nie pójdzie za książkową radą, że wystarczy godzić się na przeciwności losu i akceptować to co jest. Każdy ma swój patent na życie i próbuje go realizować.
Mało kto rozumie, że jedni mają większą świadomość, a inni mniejszą. Ci z mniejszą świadomością mówią: „że ty nic nie rozumiesz”, albo „a skąd ty to wiesz lepiej?”.
Ludzie z wyglądu niczym się nie różnią, a co dopiero odróżniać ludzi po poziomie ich świadomości.
Małym dzieciom nie można tłumaczyć, że trzeba mieć świadomość tego co się robi. Dziecko bawi się piłką w pokoju i nie ma świadomości, że może zbić szybę. Ono po prostu się bawi. Może i wie, że może zrobić coś „na diabła”, ale nie ma takiej świadomości. Tłumacząc coś ludziom dorosłym też należy mówić im ich językiem. Zrozumiałym tylko dla nich. Jak z dziećmi – mówisz dorosłemu coś oczywistego, a on i tak zrobi to po swojemu.
Ponieważ on musi tego doświadczyć, aby następnie to zrozumieć i potem być tego świadom.
Można pięknej i ponętnej dziewczynie mówić, żeby nie chodziła skąpo ubrana wśród młodych facetów w ciemnych zakamarkach bo ją zgwałcą. Jeżeli ona to wie, ale nie jest tego nie jest świadoma to pójdzie w te miejsca, aby tego doświadczyć. Potem będzie tego żałowała, będzie się skarżyła, ale przecież wiedziała, że tak może być !!
Musiała tego doświadczyć. Potem swoim dzieciom będzie to tłumaczyć, ale one też nie będą chciały tego zrozumieć i być tego świadome. Koło zatacza krąg, i tak dalej i tak dalej. Nikomu nie udaje się wyjść z kręgu.
Wydaje się, że jeżeli będziesz myślał co będziesz robił na emeryturze to to się spełni. Ale to myślenie przyprawia ci bólu głowy, bolą cię ramiona lub kark. Tak naprawdę nie widzisz swojej przyszłości i okazuje się, że musisz nosić okulary bo siadł ci wzrok. Jesteś krótkowidzem. Nie widzisz tego, co odległe.
Stąd powiedzenie mądrych ludzi: „po prostu należy żyć tu i teraz”. Ale kto to rozumie ??
Stwierdzenie, że należy żyć tu i teraz ma tyle znaczeń ilu jest jego interpretatorów.
Więc ci co piszą książki są mądrzy, ale muszą pisać językiem zrozumiałym dla wszystkich, a nie dla wybranych.
Zresztą Jezus też mówił językiem mało zrozumiałym. Mało kto go rozumiał. Jakieś ucho igielne i wielbłąd, jakaś brama, jakieś zmartwychwstanie. Kto wie o co mu chodzi ??
To tak jakby fizyk atomowy mówił do zwykłego człowieka swoim specjalistycznym językiem i dziwił się , że nikt go nie rozumie.
Pisząc książki tłumaczmy o co nam chodzi, podawajmy przykłady.
Brak zrozumienia oznacza, że muszę tego doświadczyć, aby wiedzieć o co chodzi.
Są i tacy, którzy nie muszą tego rozumieć. Oni ni potrzebują się doskonalić i doświadczać, ale ja nie wiem dlaczego tak jest.

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR: