Wróć do listy artykułów

NAZIR

Droga do rozwoju duchowego.

Dla zwykłego człowieka, sprawy rozwoju duchowego są jakąś magią.

Zajmowanie się takimi problemami w ogóle nie ma sensu. Wszystko dla ludzi z ulicy jest proste: czarne jest czarne, a białe jest białe. Jest dobre lub złe. Jest miłość lub jej nie ma – jest nienawiść.

A czy można uwierzyć, że jest dobro i jest zło, jest jest miłość i nienawiść. Wszystko funkcjonuje obok siebie.

Dzieci w szkole uczy się co to dobre, a co to złe. Dzieci poznają co to patriotyzm i miłość do ojczyzny itp.
Dzieci przychodzą z tą wiedzą do domu, ale w domu panują inne nauki. Gdzieś jest bieda, gdzie indziej rodzice są rozpustni, dają pieniądze i dalej się nie interesują – jest różnie.
To w domu, od rodziców dzieci kształtują swoje przyszłe życie. Zgodnie z zasadą “tu i teraz”. Dzieci w wieku 3,4,5,6,7,8,9 lat w danej chwili kształtują swoją przyszłość. Jeżeli się nie uczą – nie mają w przyszłości dobrej pracy, jeżeli kradną, zostaną wtrąceni do więzienia itp.

Tak jak jest ze słonikiem, który za młodu przypięty do kołka łańcuszkiem, próbuje się wyrwać i nie może. Na starość łańcuszek jest taki sam, ale słoń nie czuje potrzeby wyrwania się na wolność. Przywykł.

Z takiego wychowania z dzieci wyrastają dorośli. Mają swoje ukształtowane i ugruntowane poglądy. Najczęściej jest to tak, że dla tych, którym czegoś w dzieciństwie zabraniano, teraz jako dorośli – wolno, ktoś był jako dziecko zastraszany, teraz też się wszystkiego boi. To kształtuje się różnie, nie ma na to reguły.

Taki dorosły szybko dowiaduje się, że ta jego wymarzona “wolność” kłuci się z naturalnym procesem życia. Szybko zdobyte pieniądze są szybko tracone, szybkie panienki, szybko znikają (często z naszą kasą), nawet przyjaciele odchodzą, kiedy brakuje nam na codzienne imprezki.

Rozdrażnienie pomiędzy własnym “ego”, a swoim “ja” doprowadza w konsekwencji do chorób lub innych dolegliwość. Oczywiście proces ten trwa około kilkunastu lat, aby w wieku 35 – 55 lat przekonać się, że jest już za późno.

Kiedy pojawiają się problemy ze zdrowiem psychicznym i zdrowiem fizycznym człowiek zaczyna chodzić do lekarza. Ale lekarze często nie potrafią człowieka wyleczyć. Idziemy do znachora, uzdrowiciela – idziemy tam, gdzie akurat jest to miejsce dostępne (z uwagi na miejsce zamieszkania) z prośbą o ulgę w cierpieniu.

Często tacy “uzdrowiciele” z internetowego ogłoszenia naciągają ludzi na pieniądze i nic nie pomagają.

Są tacy co czytają o rozwoju duchowym (ja zacząłem od Potęgi podświadomości), znajdują w pierwszej, drugiej książce swoją drogę i próbują naśladować autora książki.

Inni zapisują się na warsztaty i też uważają, że one przynoszą im ulgę (no bo jak terapia ma nie przynieść ulgi skoro zapłaciłem 1000 zł?).

Mijają kolejne dni, a my zostajemy z tymi samymi problemami chyba, że uczęszczamy na warsztaty raz na miesiąc (co wiąże się z wydatkami).
Ale wtedy przywiązujemy się do “nauczyciela” i stosujemy jego metody, które nie zawsze na służą.

Jednak jaki powinien być sposób na rozwiązanie problemu – nie wiem.

Każdy musi znaleźć swoją drogę.

Uzdrowiciele duchowi powinni wskazać jedynie drogę, kierunek do marszu przez życie.

Jeżeli jest dużo siły i energi w człowieku to temu podoła. Jeżeli uzna to za stratę czasu – jego problem – taką drogę wybrał.

Według mnie – miłość, wybaczenie, kochanie siebie samego- pomaga zrozumieć – KIM JESTEM, albo jeszcze ciekawiej: KIM NIE JESTEM.

Wtedy muszę dowiedzieć się, że jeżeli nie jestem Dyrektorem – to kim jestem?

Zrozumienie istoty samego siebie doprowadzi ludzi do życia w zgodzie z naturą.

Jak to zrobić: są na to różne techniki. Wystarczy zacząć czytać książki lub chodzić na warsztaty. Ale z chwilą, kiedy człowiek zrozumie, że to nie jest jego droga – powienien szukać swojej.

Ponadto, życie dla samego życia nie jest wartościowe. W życiu trzeba doświadczać i być doświadczanym. Trzeba się cieszyć i trzeba płakać. Trzeba szybko działać i trzeba spać.

Tylko jeżeli ludzie szukają szybkiej drogi to na pewno jej nie znajdą.

Trzeba zmieniać się i pragnąć zmian, trzeba medytować, trzeba uprawiać sport (np. jogę, bieganie), trzeba zdrowo się odżywiać, ale to wszystko samo przyjdzie, kiedy człowiek zrozumie, kim jest.

Serdecznie polecam Hunę.

Jednak musimy pamiętać, że na świecie jest mnóstwo sposobów rozwoju duchowego.

Na każdym kontynencie są różni wyznawcy i uważają swój sposób za skuteczny i jedyny najlepszy na świecie.

Każdy człowiek opisuje swój świat, w ten sposób tworząc swoje doświadczenie. W ten sposób tworzy swoje życie.

Tylko zrozumienie zasad życia i poznanie “Kim jestem” jest drogą do oświecenia.

Trwanie w jakiejś innej wierze jest tylko powielaniem tego, co inni wymyślili, ale czy to nam służy??

 
NAZIR - zdjęcie
  NAZIR:

Polecamy następujące produkty:

Samoocena - RSR
Leszek Żądło
Anatomia duszy
Caroline Myss