Wróć do listy artykułów

Sławomir Majda

Gniew na Boga

Art ma sens jedynie dla osób dopuszczających, że Bóg potrafi myśleć, odczuwać, że kieruje się nie tyle emocjami, tak miłymi osobom na stadionach, ale uczuciami takimi jak miłość, życzliwość , akceptacja i zgoda. Widziałem dziś film o muszkach owocowych, niewielkich owadach (wielkości 2–3 mm) z rzędu muchówek. Ich larwy mają wielkość jeszcze mniejszą. Pokazywano w znacznym powiększeniu jak owe larwy rozwijają się w pięknym złotym boskim świetle. Widać było też różowe światło boskiej miłości chroniące larwę i pozwalające jej na rozwój, na doświadczenie piękna egzystencji oczywiście z właściwego poziomu… muchy. Niedawno usłyszałem od znajomej co wyszła z raka szyjki macicy, słowa nienawiści do własnej kobiecości,, że ona jest h…wa. Wszak dziewczyna zapomniała o tym samym złotym boskim świetle, które pojawia się przy każdym JEJ jajeczkowaniu, aby przygotować każde JEJ jajeczko na potencjalne zapłodnienie, na możliwość urodzenia potomka. Kobieta skarży się też na swoje niespełnienie w seksie, małżeństwie i życiu.

Gniew na Boga wynika z buntu przeciw Jego woli oraz decyzji, albo gdy komuś Bóg czegoś odmówi. Gniew jest pierwszym etapem ku zemście a ta zwykle kończy się na objawieniach narkotycznych oraz tego skutkach.
Wiele lat spotykam się ze stwierdzeniem, że Bóg jest niesprawiedliwy lub nie dotrzymał danego słowa. Z poczucia krzywdy same Dusze lub/razem z inkarnacją szukają drogi do wybawienia innymi sposobami niż poprzez Boga Dawcę Życia, bowiem czują się przez Niego pokrzywdzeni, że nie otrzymali tego co chcieli.
Z poczucia rozczarowania Bogiem Sił Stwórczych Miłości czują się zdradzeni przez własnego Stwórcę. Kiedy jednak nie potrafią z Nim negocjować, szukać wyjścia z impasu, to zaczynają się różne kombinacje. Jedne Dusze szukają np. wsparcia w żywych bogach, którzy mogą z dobroci serca ofiarować im od razu czego chcą, nie zważając na przykre dla wszystkich konsekwencje. Mimo, że inkarnacja Duszy może być bogobojna, oddana Bogu to Dusza mimo to będzie chciała trzymać się swojego sztucznego bo ziemskiego boga. Osobowość będzie czuła, że Bóg ją opuścił, odrzucił, zdradził i nie wie, że Dusza kieruje modlitwy do swojego ,,sztucznego” boga. Powstaje wewnętrzny konflikt gdy inkarnacja czuje, że Boga nie ma, co przecież było założeniem Duszy od samego początku by powstała harmonia między myśleniem całej istoty. Wtedy może czcić innego ,,zamiennego, sztucznego” boga, niestety zbierając straszne żniwo uzależnień, dodatkowo zbierając kolejne obciążenia. Ale mimo to w Duszy utrzymuje się satysfakcja, że nie musi już rozmawiać z Bogiem Dawcą Życia i jest od Boga całkowicie wolna. Co jest też częścią odgrywania roli niezależnej istoty od woli Boga. Podobne mechanizmy doskonale pokazują się w odreagowaniach np. za pomocą terapii regresingu i jako skutek twórczej modlitwy.
Z kolei inne Dusze chcąc pokazać swój bunt oraz gniew, zaczynają myśleć o tym, by jedynego Boga wszak Dawcę każdego Życia zastąpić dowolnym innym i twierdzą o sobie np ,,ja tym zalał cały świat miłością i pieniędzmi”. Organizują Dusze wtedy ziemskie i astralne armie, ale by one powstały należy najpierw rozpowszechnić swój kult pomiędzy Duszami i ludźmi, oferując im wiele, często bez pokrycia, tak aby były już pewne rzeczy ustalone. Ten proces budowania przyszłych armii widać dobrze na gruncie grup religijnych, a nawet na portalach internetowych ,gdzie kilka osób, tu i teraz w Polsce w XXI stuleciu promuje swoją boskość oraz boskość własnej duszy. Cały proces tworzenia swojego kultu widoczny jest doskonale. Otóż te same osoby dysponując pamięcią karmiczną twierdzą, że to oni a nie ich dusze inkarnują. Że to ich osobiście zagazowano w niemieckich krematoriach, że znali osobiście Jezusa w Palestynie. I piszą to ludzie podobno trzeźwi, niepijący.
Dowolna Dusza zanim się wcieli jako jakiś tam żywy bóg, bóstwo, guru musi pokazać innym Duszom szukającym wsparcia poza Bogiem Dawcą Życia swoje atuty, zmysł taktyczny, znajomość światów astralnych oraz ich grup. Często wynika to z niezadowolenia, gniewu i buntu. Bo po co jednostka ma sprzątać po sobie jak miłosierny Bóg mógłby wymazać wszystkie grzechy od razu?
Ale aby do skutku mogło dojść wszelkie bałwochwalstwo, potrzeba jest spotkania się Dusz podobnie negatywnie myślących na temat Boga Sił Stwórczych Miłości.
Dlatego religie oferujące oczyszczenie z grzechów, obciążeń są bardzo popularne. Zmaż własne grzechy za pomocą ognia, spirytusu lub wody. Odkup swoje winy poprzez kupno zbawienia od kapłana, poprzez, kręcenie młynkiem modlitewnym, poprzez odpust, dym palonego kadzidła….
Oczywiście religie oferują wielu sztucznych bogów, ale nie Boga Dawcę naszego Życia, dlatego też Dusze chętnie lgną do danego wyznania, a ich inkarnacje nie mogą wyjść poza nie z uwagi na dogmaty i zwyczajną niekiedy niewiedzę.
Zanim Dusza pojawi się jako inkarnowany żywy bóg, ma już ustalonych wyznawców. Im bardziej spektakularny jest żywy bóg to ściąga także inne Dusze, które wcześniej o nim nie słyszały. Nie wliczając już inkarnacji, które tłumnie chciałyby ujrzeć na własne oczy ich cuda materializacji Vibuti czy złota ,,boskimi ustami”.
Dzięki temu Dusze żywych bogów zbierają armie, aby przeciwstawić się masowo Bogu Dawcy Życia, by pokazać, że są samodzielni, nie potrzebują Go, a co najbardziej satysfakcjonujące dla nich to iż wkrótce zniszczą Boga buntując cały wszechświat przeciw Niemu.
Między Duszami szerzy się popularne stwierdzenie, że Bóg Sił Stwórczych Miłości jest słaby, bo nie może ich unicestwić mimo to, iż tak bardzo Mu szkodzą, niszczą Jego plany i działają przeciw Niemu. Dzięki temu też rośnie coraz to większy bunt.
Gniew także jest podsycany faktem, że Dusze nie chcą przejąć winy za dawne przewinienia. Gdyby to zrobiły podporządkowałyby się Bogu Dawcy Życia, bo On tylko potrafi uwolnić z nich, tylko i jedynie On ma taką ofertę. Jednak Dusze często unoszą się pychą i chęcią bycia niezależną istotą od Boga Sił Stwórczych Miłości
Co więcej różne sitwy i stowarzyszenia astralne, pomagają w szerzeniu wraz z Duszami i ich inkarnacjami, przekonań że Bóg Dawca Życia nie istnieje. Czynią to za pomocą hipnoz, narkotyków oraz wszelkich innych używek. Bez reiki okazuje się, nie można dostąpić własnej boskości a bez guru czy wsparcia kapłana w ogóle nie ma mowy o zbawieniu. To w jakim celu mamy dbać o energetykę serca, czystość czakramów? Niestety są i takie Dusze, które wychwalają się, że umrą wraz z inkarnacją i niczego potem dalej nie będzie.
Za pomocą religii, żywych bogów Dusza obciążona wkodowaniami, hipnozami może tkwić w przekonaniu, że żywy bóg jest jedynym ich bogiem, a reszta innych ziemskich bogów to wrogowie ich pana, lub pani.
Tak więc gniew i zemsta na Bogu powstaje w wyniku kaprysu Duszy, lub aby pokazać Bogu Dawcy Życia, że poradzą sobie lepiej bez Jego udziału w ich życiu. Także pojawić się może chęć strącenia Go z tronu, jak niektórzy to sobie wyobrażają, bo nie spełnił ich potrzeby zgubnej w skutkach.
Może wynikać również z kodowań żywych bogów, stowarzyszeń astralnych, a także narkotyków i alkoholu.
Używki zastępują, maskują uczucie pustki, oderwania się od szczęścia, miłości Boga Dawcy Życia, który czeka aż Dusze wrócą do Niego.
Chwilowe wypełnienie wizjami szczęścia, spełniania tworzy zarówno u ludzi jak ich inkarnacji tymczasowe poczucie spełnienia.
A tymczasowe poczucie szczęścia przeradza się w uzależnienie oraz całkowite odcięcie od Boga Sił Stwórczych Miłości i jego głosu, woli. Tak więc gniew jest tu zastąpiony poprzez uczucie wypełnienia wizjami fałszywej rzeczywistości do której przenosi się Dusza.
Dzięki tej nowej rzeczywistości Dusze mogą utworzyć własny świat astralny, który może być ich niebem lub piekłem powstaje wtedy u inkarnacji choroba psychiczna, bądź silne uzależnienie od używek, i różnych izmów i fobii.
Alkoholizm, pracoholizm, seksoholizm to nic innego jak tworzenie własnego świata w którym nie ma Boga, lub istota odcina się od życia, odcina od konsekwencji dawnych wyborów Duszy. Inkarnacja wpada w taki a nie inny izm, ponieważ Dusza znalazła w takim światku fałszywe spełnienie.
Tak jest im łatwiej nie myśleć o obciążeniach. Czemu kobiety nie stawiają zazwyczaj na karierę w domu? Bo ich Dusze wiedzą, że byłoby to udręką, a karmiczni wrogowie narodzili się jako własne dzieci. Tak więc, skoro świat już na tyle się rozwinął w przemyśle, stawiają na karierę, bo tam się nie wykończy pomimo, że inkarnacja przeżywa stres, to dalej brnie w pracę, pracę, pracę i dalsze niespełnienia. Słyszałeś o modnych singielkach, kobietach do 40ki samotnych a dobrze zarabiających? Po 40ce lub 50 stwierdzają, że było to błędem, że są same, niespełnione. Łatwo powiedzieć: kariera i dzieci, nie wszyscy są zdolni do takiego rozdzielenia się i wypełnienia obu tych rzeczy.
Oczywiście Dusze, są szczęśliwe, bo uniknęło się rodzenia dzieci i ich wychowania. Często też pojawia się wzorzec matki kukułki podrzucającej babci dziecko na wychowanie. A jedna inkarnacja w tą czy w tamtą stronę? O albo śmierć inkarnacji zanim zacznie myśleć o dzieciach? Też możliwa.
Bunt przeciw Bogu może objawić się również w odwróceniu ról kobiety i mężczyzny. Kobieta nie chce rodzić dzieci, albo je urodzi i mężowi podrzuci na wychowanie. Albo mąż nie chce wziąć odpowiedzialności za własne dzieci i ucieka od konsekwencji, bo po co się przejmować nimi skoro żywy Guru, ziemski bóg, lub żona mnie poratuje i nie będę musiał słuchać przez serce Boga Dawcy Życia.
Na poziomie inkarnacji, na poziomie Dusz jest rzeczą oczywistą, że dom jest fundamentem wszystkiego, ale to ogromna odpowiedzialność, a Dusze małżonków np wolą utrzymywać swój harem, robić skoki w bok…Czemu inkarnacje śnią o seksie z nieznajomymi , gdy są w małżeństwie lub relacji partnerskiej? Proste, bo ich Dusze są niewierne…
Albo dzieci się buntują przeciw rodzicom (poziom inkarnacji) czemu? Bo Dusze ich rodziców katują, wymagają Bóg wie czego, oskarżają o swój ‘nieszczęśliwy’ los.
Buntują się Dusze przeciw utrzymaniu domu jako idylli, bo poddały by się Bogu Dawcy Życia. On potrafi wprowadzić harmonie pomiędzy Duszami w rodzinie nawet gdy karmicznie są straszne obciążenia.
Tak więc zbierając bunt, wspomniałem już o tym, że Dusze nie chcą podporządkować się Jego woli bo:
a) nie dostaną tego co chcą, pomimo że to jest szkodliwe
b) bo byliby uważani za Jego niewolników
c) zaczynają wątpić w Jego Wszechmocność nawet gdy to On oferuje ,gdzie Dusze mogą inkarnować- Dusze wypierają ten fakt głęboko.
d) Pseudo niezależność jest ważna dla podkreślania buntu ego. ,,Wymiotować mi się chce na tych, którzy mówią ,tak jest Boże’, ‘Dobrze Boże’, ‘Dobrze Boże niech się dzieje wola Twoja’...Ohyda’
Tak, wymiotować mi się chce na was ,,Pieski Boga”. Jak ja was nienawidzę ! Powyższe cytaty są autentyczne.
Bunt więc wynika z niezadowolenia z Boga woli, decyzji w jakieś ważnej sprawie dla Duszy, a potem rodzą się tego konsekwencje. Pojawia się wątpliwość w Jego moc, potem szukając rozwiązań Dusze trafiają w sidła astralnych grup, uzależnień, żywych bogów, bo nie chcą Boga Dawcę Życia znać, bo Stwórca okazał się okrutnikiem.
...Chciałem abym miał królestwo z dużym haremem…A ten (....),w sensie Bóg, przepraszam Boże za użyte określenie, mi nie chciał dać...Znajdę kogoś kto mi w tym pomoże. Jak On może mi odmówić, jestem jego stworzeniem…
Albo…Chciałem aby tamta dziewoja umarła, bo się nią znudziłem…A tu nic. o jaki Bóg jest okrutny wobec mnie!
Z niezadowolenia pojawia się chęć ,aby Bóg zmienił decyzję ale na WARUNKACH Duszy lub/i inkarnacji.
A najlepiej gdyby Bóg sił Stwórczych Miłości wymazał wszystkie przewinienia, obciążenia wobec wszelkich Dusz, jakie kiedyś zostały przez jakąś tę Duszę skrzywdzone. Chciałyby Dusze od razu doznać takiej łaski…to powstałby jeden wielki chaos. Dusze nadal popadałyby w stare schematy myślowe i nadal popełniały te same błędy. A Bóg chce jak najlepiej i pomaga Duszom w naprawieniu dawnych błędów, w oczyszczeniu lub kasacji wzorców myślowych, bo bez tego nic się nie zmieni na lepsze, a bałagan się jeszcze bardziej by szerzył. Dopóki jest wola Dusz żyć w uzależnieniach to tak będzie, a jak chce się wyrwać z ograniczeń to trzeba popracować z Bogiem Dawcą Życia i koło się domyka. Zawsze trzeba negocjować z Nim. Kiedy nie czujesz spełnienia w życiu, rozmawiaj z Nim, co można w tej kwestii zrobić, bo każda Dusza i inkarnacja je,j są rozpatrywane indywidualnie.
Niespełnienie może być wynikiem dawnych błędów Duszy, ale zawsze można z Bogiem negocjować na ten temat, ofiarować coś w zamian, nie szukać zemsty na Dawcy Życia, czy podejmować usilne próby zgładzenia GO.
Pamiętajmy że jedynie otwarte serce jest łącznikiem pomiędzy duszą a rzeczywistością boską, Bogiem. Gdy jest zamknięte, dusza tworzy sobie świat iluzji, wiąże się z iluzjami. Gdy serce otwiera się, dusza wkracza w rzeczywistość boską. Gdy dusza zamyka się na boską rzeczywistość, wtedy przywiązuje się do iluzji, kodowań i Guru.

 
Sławomir Majda - zdjęcie
  Sławomir Majda:

Polecamy następujące produkty:

Anatomia duszy
Caroline Myss
Mudry i gesty leczące
Emma Gonikman