Wróć do listy artykułów

Sławomir Majda

Herbarz szlachecki i magnacki a rycerstwo w pawich piórach. Obciążenia i blokady duchowe.

Herbarz szlachecki i magnacki a rycerstwo w pawich piórach.Herbarz – dzieło opisujące herby wraz z ich rysunkami i herbownymi.
Pierwszymi herbarzami były role herbowe sporządzane od XIII w. z okazji turniejów rycerskich jako pomoc w identyfikacji uczestników i poprawności używanych przez nich herbów. Kolejną formą herbarza, zwłaszcza w zachodniej Europie były urzędowe spisy sporządzane z okazji lustracji dóbr dla celów skarbowych, ozdabiane od XV w. również wizerunkami herbów. Później pojawiły się herbarze sporządzane w trakcie specjalnych lustracji przeprowadzanych przez heroldów, dla sprawdzenia legalności i poprawności używania herbów.
Jednym z najstarszych europejskich herbarzy jest Herbarz Geldrii powstały ok. 1369 r. i uzupełniany do XV w., w którym znajdują się również polskie herby. Określenie Herbarz używa się też do spisów genealogicznych osób, usystematyzowanych nazwiskami, wraz z informacjami o przynależności herbowej. Więcej na ten temat jest tu opisane Link

Kiedy tylko w głębokim dzieciństwie, już jako człowiek piśmienny poznałem ideę i wszelkie walory posiadania, a zwłaszcza braku rodzinnego herbu, powstał we mnie długo utrzymywany żal, związany z moim pochodzeniem społecznym, daleko odbiegającym od magnackiego, a nawet szlacheckiego. Rozmaite utensylia herbów, cała heraldyka była mi znana jako tako. Natomiast szczegółowo nie widziałem sensu ich zgłębiać, zwłaszcza z powodu niemożności społecznego awansowania w te kasty. Jedno, to za wysokie progi, a drugie to, że panujący podówczas w Polsce Pierwszy sekretarz PZPR Władysław Gomółka, nikogo nie chciał pasować na rycerza, a tym bardziej rozdawać szlacheckie herby i stosowne apanaże.
Cała sprawa uległa zupełnemu zapomnieniu, aż trafiło mi się uczone objaśnienie znaczenia herbu z dominującymi pawimi piórami, z którego to wynika min, że:
[“W kleynocie nad złotą koroną szlachecką jest pęk trzech piór strusich” Strusie pióro oznaczało prawdę, sprawiedliwość i porządek. Miało też zapewne służyć nosicielowi w chwili śmierci, kiedy jego grzechy położone będą na jednej szali wagi, a na drugiej – pióro strusie. Pióro było emblematem prawdy i sprawiedliwość. Trzy strusie pióra to oznaczenie “Pana”, “Wolnego Pana” – rangi wyższej od szlachcica czy szlachcic zagrodowego lub nietytułowanego, a niższej rangi od wielmoży i arystokraty (5-7 piór). W monarchiach Europy zachodniej jako równoważny używany był tytuł barona. ]

Jak się mają owe Pióra herbowe do innych Lwów, Gryfów, Wilków, a nawet rozmaitych świętych, czy mobiliów herbowych, figur widocznych na rodowych znakach?
Lwy mogłyby oznaczać waleczność. Z drugiej strony lwy to powszechnie znane nieroby i obiboki, dla których jedzonko łapią lwice. Zobaczmy teraz obiektywnym okiem rozumnego człowieka XXI wieku na osoby jakie dziś z dumą noszą min. strusie pióra. Jeśli jakiś mężczyzna, nawet sam Książę pokazałby się publicznie z podobnymi ozdobami, to zapewne tylko w klubie gejów, transwestytów, choć jeszcze 500 lat temu wszyscy nosiciele byliby dumni, nawet na stołecznych ulicach. Tym samym zjawisko doskonale koresponduje z art. pt. ,,Prostytutka czy żołnierz?” Link
Bo albo chłop jest rębajłom, zakapiorem, mordercą i pokazuje się w stosownym stroju, również i jego Dusza w astralu np. jako Shinigami Link, albo nosi np. strusie pióra, rajtuzy Link i równocześnie lance rycerskie, hełmy, miecze, kolczyk w uchu, aby to wszyscy widzieli. Jakże inaczej wyglądałby świat, gdyby wszystkie sporne kwestie i problemy były natychmiast powierzane Stwórcy do kasacji. Temat piór jest jakby to powiedzieć... mocno śliski.
Źle zaczyna się dziać, kiedy ktoś prowadzi działania i kombinuje, aby wykręcić, zwieść innych a w tym głównie Boga. Bo wówczas widzi się jedno, czyli własne plany, ale dzieje się zupełnie coś odmiennego. Patrząc z zewnątrz, nie wiadomo kiedy już można się śmiać z danego wzorca i przekrętu.
Zadajmy sobie pytanie komu dziś uchodzi publiczne noszenie min. pawich i strusich piór.
Oczywiście, po pierwsze są to same ptaki.
Po drugie, tzw. wesołe dziewczęta z tanecznych rewii (Link) i lupanarów zwanych też burdelami.

Wróćmy pamięcią do walk średniowiecza, renesansu i zdajmy sobie przy tej okazji kolejne pytanie, kto tam stawał do żołnierskiej i rycerskiej walki.
Zwykle były to 2 wrogie armie. Po jednej stronie, panowie szlachta strojna w pawie pióra, za przeciwnika mająca gwardzistów i szlachtę dekorowaną min. ,,Orderem Podwiązki” Link, którego dewizą jest ,,Hańba temu, kto źle o tym myśli”.
Pytanie o orientację seksualną danego szlachcica staje się tu zasadne i mocno palące. Kim bowiem byli mężczyźni spędzający w swoim gronie całe miesiące bez żon, bez rodzin. Jak sobie radzili z seksualnością własną i kolegów? Te dwupłciowe stroje przy tak postawionej kwestii, przestają nas dziwić. Bo cóż z tego, że rycerz/ żołnierz miał na sobie pancerz, kiedy nosił też sukienkę, pawie pióra, podwiązki, a jego Dusza nie tylko takie kobiece szatki.
Możliwe, że i nie bez przyczyny o szlachcicach wystrojonych w swe herbowe pawie pióra, w podwiązkowy asortyment– biadał kronikarz wojskowy w swym diariuszu.
„ A nasi, nie jako rycerscy ludzie, ale jak baby właśnie albo raczej kur….., z obozu nie śmiał żaden wystąpić na nich [do bitwy]” Link

Pamiętniki żołnierzy, rycerskie memuary zawierają mrożące krew w żyłach opisy jatek, bitew, rzezi. Nie dziwią nas swary i wywyższanie się wszelakich diuków, 7-piórych baronów ponad gołą zagrodową szlachtą, dysponującą zaledwie piórami trzema.

Do dzisiaj jeszcze, jeśli jacyś Panowie chcą sobie coś pokazać, a nie potrafią żyć z miłością skierowaną do siebie i bliźnich, skrzykują sobie podobnych w rozmaite armie, by siać w społeczeństwach spustoszenie, zamęt, cierpienie, strach. Tymczasem jeśli jednostki byłyby konsekwentne (patrząc na ich stroje), bez woli dogadania się przez Stwórcę, mogły rozwiązać wszelkie konflikty w sposób jawny i bez ukrywania skłonności.

Dajmy na to dziś 2 wodzów zbiera sobie armie, które potem walczą z bolesnymi skutkami. A wystarczyłoby np. ustawić wannę z kisielem w której niepokorni wodzowie rozstrzygaliby wszelkie spory, dokładnie jak na tej fotografii. W trakcie mogliby dogadać się z innymi ludźmi, opierając się min. na uroku osobistym. Czytelniku czy dostrzegasz gniew u osób walczących w kisielu, jakieś ich mordercze skłonności?

Po rozstrzygnięciu wodzowskich sporów, armie mogły się rozejść do domu, by przekuć miecze na lemiesze. Mężowie mogliby zająć się swoimi malowanymi lalami, jakie siedząc po domach, z braku chłopa, dziergają szydełkiem rozmaite koronkowe roboty.

 
Sławomir Majda - zdjęcie
  Sławomir Majda:

Polecamy następujące produkty:

Energia pieniędzy
Stuart Wilde
Widzieć bez okularów
Marilyn B. Rosanes-Berrett