Wróć do listy artykułów

Sylwia Wolf (Wilczyńska)

Cechy zdrowej rodziny i dysfunkcyjnej

W celu zapewnienia indywidualnych potrzeb wszystkich jej członków, każda rodzina ma swoją dynamikę i strukturę. Rodzina zdrowa zapewnia dziecku zaspokojenie jego wszystkich potrzeb, od podstawowych związanych z przetrwaniem, po wyższe związane z uczuciami i prawidłowym rozwojem zdrowej jednostki do dorosłego życia.
Różne dysfunkcje rodziców, w tym alkoholizm rodziców przyczynia się do licznych zaburzeń w funkcjonowaniu rodziny co ma między innymi negatywny wpływ na rozwój intelektualny i emocjonalny dziecka.

Cechy zdrowej rodziny i zaburzenia spowodowane dysfunkcjami (szczególnie alkoholizmem)
(wg Cermak T.L. 2010)

Cechy zdrowej rodziny:

Bezpieczeństwo
Otwarta komunikacja
Podział ról (jasny i elastyczny, dostosowane do indywidualnych potrzeb)
Akceptacja dla wszystkich uczuć dziecka
Zgoda na wyrażanie wszystkich emocji bez naruszania granic drugiej osoby
Troska o siebie
Ciągłość wartości i działań ze strony rodziców
Szacunek dla prywatności
Celowa uwaga biorca pod uwagę potrzeby dziecka

Zaburzenia spowodowane dysfunkcjami rodziców:

Utrata poczucia bezpieczeństwa
Emocjonalna nieprzystępność rodzica
Niepowodzenia w chronieniu dziecka przed zagrożeniem
Bezpośrednia przemoc fizyczna
Utrzymywanie pozorów normalności
Zła ekonomia poporzadkowana dysfunkcjom np. alkoholizmowi
Pierwszeństwo dla potrzeb alkoholików lub innych dysfuncjonalnych rodziców
Poczucie odpowiedzialności za problemy innych ludzi
Role wyznaczane przez potrzeby rodziny
Sztywność ról, zwłaszcza w okresie stresu
Chaos
Arbitralność
Rozpad rodziny
Narastająca natarczywość rodziców
Mylenie sekretów z prywatnością
Brak szacunku dla indywidualnych różnic
Czynienie z dzieci powierników
Schemat i jakość zdeterminowane dysfunkcjami np. używkami, a nie potrzebami dziecka
Zachowywanie sekretów, aby zachować spokój
Niewyrażone emocje kształtowane przez dysfunkcje
Ograniczona lista dopuszczalnych emocji
Ukrywanie uczuć.

Brak poczucia bezpieczeństwa, które jest podstawową potrzebą dziecka w procesie dorastania i socjalizacji wpływa na jego poczucie zagrożenia w kontaktach z innymi ludźmi zarówno w dzieciństwie, jak i w późniejszym, dorosłym życiu. Osoba filtrująca świat przez poczucie zagrożenia odbiera go inaczej i przez to inaczej reaguje na sytuacje, które pojawiają się w jej życiu, niż osoba, która ma poczucie bezpieczeństwa. Zbyt często przyjmuje postawę obronną lub wrogą wobec problemów, które realnie nie zagrażają jej poczuciu bezpieczeństwa. Wszelkie formy krytyki lub odmiennego myślenia od własnego może traktować jako zagrażające jej istnieniu w tym świecie.

Zachowywanie pozorów i werbalne lub pozawerbalne zakazy na wyrażanie swoich uczuć i ich szanowanie stają się normą. Realnie hamują umiejętności interpersonalne dziecka i otwartą komunikację. Brak otwartej komunikacji nie pozwala na wykształcenie umiejętności asertywnego reagowania w sytuacjach, które tego wymagają. Może to powodować zachowania uległe, agresywne lub pasywno-agresywnych w dorosłym życiu.

Jeśli dorosły robi ze swojego dziecka powiernika, może to prowadzić do zarażenia się problemami rodzica i skutkować przeciążeniami psychicznymi. Taka koegzystencja doprowadza do współuzależnienia ze strony dziecka, które przyjmuje różne role, od bohatera ratującego rodzinę, po niewidzialne dziecko, żeby nie przysparzać kolejnych kłopotów. Rezygnuje tym sposobem z zaspokojenia swoich indywidualnych potrzeb. Następuje zatarcie granic między emocjami, doświadczeniami i życiem dziecka, a rodziców.

Zaspokajanie potrzeb dziecka w rodzinie dysfunkcyjnej jest zepchnięte na drugi plan, ponieważ na pierwszym miejscu są potrzeby dysfunkcyjnych rodziców np. alkoholików. Dziecko uczy się, że powinno ustępować i dbać o innych swoich kosztem. W dorosłym życiu taka osoba może być ofiarą osób, które wykorzystują taką jej postawę, i powodować poczucie krzywdy i rezygnacji z dbałości o zaspokajanie swoich podstawowych potrzeb emocjonalnych, mentalnych i materialnych. Niestety postawa cierpiętnicza, rezygnacyjna jest gloryfikowana w niektórych grupach społecznych jako szlachetna, szczególnie w przypadku kobiet, co utrudnia proces wyjścia ze współuzależnienia i zadbania o swoje potrzeby.

Role w rodzinie dysfunkcyjnej nie są jasne i zdarza się, że dziecko odgrywa rodzica i bierze na siebie obowiązki nieadekwatne do wieku, rozwoju i możliwości poznawczych. Taka sytuacja również wpływa na zaburzenie etapów rozwoju dziecka.

Chaos wprowadzany przez uzależnionego rodzica przyczynia się do ciągłego poczucia zagrożenia i przyjęcia przez dziecko przekonania, że wszystko w życiu jest nieprzewidywalne, a szczególnie bliskie osoby. Jako dorosły takie dziecko dąży do odtwarzania schematu z dzieciństwa i jego decyzje oraz działania mogą mieć znamiona tworzenia chaosu i destrukcji. W celu kontrolowania sytuacji, rodzice w dysfunkcyjnej rodzinie nie liczą się z indywidualnymi potrzebami dziecka i uczą je podporządkowania swoich potrzeb innym osobom w otoczeniu. W przyszłości dorosłe dziecko dysfunkcyjnych rodziców “zapomina” o realizacji swoich potrzeb na rzecz innych ludzi żyjąc w permanentnym poczuciu braku. Stłumienie własnych potrzeb prowadzi czasami do depresji, a czasami do ucieczki w uzależnienia w celu skompensowania własnej rezygnacji.

W takiej rodzinie nie ma też miejsca na prywatność, która jest opacznie rozumiana jako tworzenie tajemnic związanych z dysfunkcjami np. alkohol. Dziecko przyswaja sobie w ten sposób, że jego potrzeby nie są tak ważne jak potrzeby dysfunkcyjnego rodzica (alkoholika) i rezygnuje z nich dla “dobra” rodziny. Tajemnice te mogą dotyczyć nałogu oraz innych zachowań przekraczających granice dziecka. Najczęściej oznacza to przemoc psychiczną, niekiedy fizyczną w rodzinie.

W związku z tym, że na większość emocji jest stworzone tabu, żeby dysfunkcyjny rodzic (alkoholik) miał spokój w swoim uzależnieniu, dziecko uczy się jak nie wyrażać własnych emocji i jak się od nich odcinać. Następuje zastygnięcie psychiczne i zahamowanie rozwoju umiejętności wyrażania uczuć. Wyparciu emocji może towarzyszyć odcięcie się od odczuwania potrzeb własnego ciała związanych z dbaniem o nie, dostarczaniem właściwego pokarmu i ruchu fizycznego. Odcięcie od emocji i od ciała przyczynia się do chłodu emocjonalnego w dorosłym życiu w przypadku osób z rysem psychopatycznym oraz do podatności na manipulacje u osób na głodzie uczuciowym z dzieciństwa, które by chciały, ale nie wiedzą jak być w ciepłej, bezpiecznej bliskości z drugą osobą.

Znaczna część wymienionych zaburzeń ma wpływ na rozwój poczucia własnej wartości dziecka.

 
Sylwia Wolf (Wilczyńska) - zdjęcie
  Sylwia Wolf (Wilczyńska):