Wróć do listy artykułów

Tomasz Czyba

Blask

Po długiej i morderczej wędrówce trafiam w końcu do centrum.
Tutaj, w centrum nie ma cierpienia, ani słowa, które by je określało
Tutaj, w centrum nie ma ideału, ani obrazu, który by go przedstawiał
Tutaj, w centrum nie ma celu, ani pragnienia, które by go napędzało
Tutaj w centrum jestem w nieśmiertelnej Błogości.

Ja Jestem Ogniem, który rozświetla mi drogę
Ja jestem płomieniem, który daje mi nieśmiertelność
Ja jestem blaskiem
Źródłem Bożej Mocy

I żadne pragnienie mego ego nie wytrąci mnie z równowagi
Żadna żądza, żadna ciemność nie przesłoni mi widzenia.
Wprowadzam światło we wszystkie komnaty mego serca
i szeroko rozwieram jego wrota.

Niech świat cały jaki jest przepływa przeze mnie
Godzę się na to wszystko z głęboką ufnością
Niech matka ziemia i ojciec kosmos darzą mnie swoim bogactwem.
Przyjmuję, Ofiaruję i poświęcam się całością

Niechaj miłość z całą swą mocą
Płynie nieprzerwanie przez obie me ręce
Niech wypełni to co widzę energią złotą
Niech na zawsze czyste pozostanie moje serce

Oddycham Miłością

 
Tomasz Czyba - zdjęcie
  Tomasz Czyba: