Wróć do listy artykułów

Munin Szaman

Nalu - cud z Hawajów

Tu i teraz
Huna głosi, że energia podąża za uwagą. Gdy skupiasz na czymś uwagę, skupiasz również energię.
Jeżeli zaczniesz skupiać swoją uwagę na chwili obecnej, twoja energia również będzie się na niej skupiać.
Zacznie dopływać do twojego ciała, twoich emocji, uczuć i myśli. Poczujesz ożywienie. To tak, jakbyś podłączył prąd. Prąd zaczyna płynąć i żarówka zaczyna świecić.
My jednak rzadko kiedy umiemy przebywać w teraźniejszości. Umysłami błąkamy się między przeszłością a przyszłością.
Jak zacząć docierać do chwili obecnej? Co na to huna?
W szamańskiej tradycji hawajskiej istnieje ćwiczenie, które nazywa się „nalu”. „Nalu” znaczy tyle, co „wzbudzanie fal”. Wykorzystuje się je do uwolnienia pewnych rzeczy, do zrobienia czegoś na poziomie energii. Samo w sobie ćwiczenie przypomina trening koncentracji, ale jest czymś więcej.
Nalu można wykorzystywać do harmonizowania okoliczności, przyciągania pieniędzy, partnera i innych rzeczy, do uzdrawiania, rozwoju różnych zdolności.
Sam proces nie jest skomplikowany. Używamy przedmiotu, na którym zawieszamy uwagę i wykonujemy całą praktykę. Dla przykładu brakuje nam pieniędzy. Bierzemy złotówkę lub dwuzłotówkę (albo dowolny bilon lub banknot) i pracujemy, harmonizując ciało i umysł z przedmiotem, wzbudzając fale energii, które zmieniają widzialną rzeczywistość.
Sam opis techniki nie jest trudny. Dobrze jednak, najlepiej jest nauczyć się go od kogoś, kto ma doświadczenie. (Ciekawe instrukcje znaleźć można w książce S. K. Kinga „Szaman miejski”).
Właściwością podstawową nalu jest to, że łączy nas z chwilą obecną. W chwili obecnej znajdujemy moc (zasada szamańska MANAWA).

Twórcza moc wewnętrznego Dżina
Kiedy zaczniesz stosować regularnie nalu, twoje życie zacznie być takie, jakim zawsze pragnąłeś, by było. Będzie pełne mocy i wiedzy, oświecenia i prawdy.
Dzięki nalu masz możliwość zamanifestować swoją prawdziwą władzę nad energią i materią. W nalu ty, duchowa istota, spotykasz się z materialnym światem. Wychodzisz naprzeciw rzeczywistości. Oczywiście nie jako wróg, ale jako boska natura.
Nalu jest jak pocieranie Lampy Aladyna, z której wyskakuje Dżin. Bardzo lubię to porównanie. Niesie w sobie wiele ezoterycznej prawdy. Pocieranie zajmuje jakiś czas, ale zawsze skutkuje. Możesz zdumieć się jak wspaniale zaczyna działać twoja energia dzięki temu prostemu ćwiczeniu, jakim jest nalu.
Możemy prowadzić takie życie, jakiego pragniemy i na jakie zasługujemy jako duchowe, boskie istoty. Nalu może obudzić cię na twoje prawdziwe „ja”. Usuwa iluzje, które oddzielają nas od rzeczywistości zarówno tej, która znajduje się na zewnątrz, jak i rzeczywistości wewnętrznej, odnoszącej się do naszego ciała, emocji, uczuć, myśli oraz ducha, naszej istoty.
Ćwicząc nalu jesteś podłączony do twórczej mocy twojej natury. Całe twoje życie prostuje się. Wstajesz z kolan, na których klęczysz przed trudnościami, strapieniami, brakiem pieniędzy, szefem czy jakimś duchowym autorytetem.
Nalu to duchowa praktyka w najgłębszym tego słowa znaczeniu. Ten genialny wynalazek szamanów hawajskich jest tym, co może odmienić życie cierpiącej, lękającej się śmierci, problemów i innych ludzi osoby w życie zwycięzcy.

Rozpoznawanie i rozpuszczanie negatywnych wzorców
Poprzez nalu można dotrzeć do swoich negatywnych wzorców, które blokują przepływ twórczej i ożywiającej energii w naszym życiu. To z ich powodów czujemy się tak zablokowani w różnych dziedzinach życia. Jesteśmy daleko od siebie. Oddziela nas od rzeczywistości i naszej istoty mur złudzeń i nawyków.
Pracując z pieniążkiem możesz uświadomić sobie negatywne wzorce na temat pieniędzy. Pracując ze znakiem serduszka możesz poznać negatywne wzorce stojące za nieszczęściem w twoim związku. Wykorzystujesz symbole, ale nie tylko, by drogą skojarzeń dotrzeć do swojego wnętrza i odkryć swoje uwarunkowania.
Usuwając negatywny wzorzec sprawiasz, że energia zaczyna przepływać swobodnie w danej dziedzinie, co umożliwia ci twórcze przejawianie się w tej sferze i panowanie nad tą sferą.
Negatywne wzorce są tym, czego doświadczamy jako swojego „ja”, czyli „ego”. Identyfikujemy się z nimi, ale nimi nie jesteśmy. Wzmacniamy egoistyczne doświadczenie, któremu towarzyszą lęk, nienawiść, niepewność, żądza, smutek, obsesje itd. Rozpoznając wzorzec dzięki praktyce nalu, usuwasz go w ten sposób, w jaki puszczasz gorącego ziemniaka, gdy wyciągasz go z ogniska.
Kiedy jesteśmy pełni negatywnych wzorców, które mają związek z naszą rodziną, narodowością, osobistą historią, wyznawaną religią czy innymi pochodzącymi z zewnątrz rzeczami, uniemożliwiamy sobie tworzenie takich doświadczeń, które pełne są prawdy, miłości, otwartości, uzdrawiającej mocy i przebudzonej świadomości.

Schronienie w swojej naturze
Wykonując nalu będziesz doświadczał tego, co lamowie bon nazywają „trzema schronieniami”, czyli stabilności, świadomości i błogości. Staniesz się jak wielka góra, której rzucane w nią kamienie problemów nie niszczą, ale którą jeszcze powiększają.
Trudność stanie się dla ciebie wyzwaniem. Komunikując się ze swoją wewnętrzną mocą w cudownej metodzie nalu, zaczniesz karmić się kłopotami tak, jak paw karmi się trucizną, która upiększa tylko jego pióra.
Nalu to ćwiczenie służące do wyzwania mocy. Obcując z tą mocą czujemy się bezpieczni. Wiesz, że możesz coś zrobić. I wiesz, że twoja moc płynie z wnętrza (MANA), a nie z zewnątrz. Że twoja moc nie zależy od warunków, w jakich żyjesz, ale one wszystkie opierają się na mocy. I uświadamiając ją sobie, zaczniesz panować w swoim życiu. Staniesz się graczem zamiast być piłką, odbijaną ciągle od problemów i zewnętrznych okoliczności.
Prawdziwe bezpieczeństwo możemy znaleźć tylko w sobie, a nalu bezpośrednio, już podczas wykonywania praktyki po raz pierwszy, pozwala nam je odczuć.
Poczucie bezpieczeństwa płynie naprawdę z tego, co może zapewnić nam bezpieczeństwo. Dzięki nalu komunikujesz się z tym, co jest w stanie zapewnić ci bezpieczeństwo finansowe, w związku, w zdrowiu, w rodzinie i na duchowej ścieżce. Obudzona, skoncentrowana uwaga ducha przejawia go w umyśle i ciele. A kiedy zaczyna przejawiać się duch, przejawia się boska natura. Nie ma niczego, co może zapewnić większe bezpieczeństwo, niż ona.

Podręczne nalu
Istnieje wiele sposobów, na jakie można wykonywać nalu: nalu wzrokowe, słuchowe, smakowe itd. Używamy zmysłów a nawet umysłu. Łączymy się z tym, z czym pracujemy, zawieszamy swoją uwagę, „wzbudzamy fale”, czyli wyzwalamy moc i mądrość.
Ćwiczenie to można wykonywać w ciągu dnia, kiedy tylko zechcemy i samodzielnie określając jego czas. Gdy tylko poczujemy się oddzieleni od siebie samych, zagubieni w troskach, myślach, odczuciu słabości, marazmu, negatywizmie i egoizmie, nalu przyjdzie nam z pomocą jako podręczna technika szamańska.
Szamani wykorzystują również nalu do uzdrawiania na odległość. Zastosowanie tej cudownej metody jest bardzo szerokie. Odnosi się do każdego problemu, z którym pracujemy, bez względu na to, czy ma fizyczny, emocjonalny, uczuciowy czy mentalny albo duchowy charakter.
Święte symbole stosowane w nalu pomagają w realizacji oświecenia. Symbole pieniędzy czy inne, bardziej „materialne”, wspomagają w naszych codziennych sprawach, zajęciach, bez względu na ich rodzaj.
Nalu otwiera nam kontakt z tym, kim naprawdę jesteśmy i tym, co naprawdę możemy, bez żadnego pośrednictwa, w bezpośrednim doświadczeniu.

Uważność w życiu
Od naszej uwagi zależy wszystko. Przechodzimy na nieoznakowanym przejściu dla pieszych przy ruchliwej ulicy i potrzebujemy być uważni, by nie wpaść pod samochód.
Bez uważności doprowadzamy do wielu wypadków w naszym codziennym życiu. Niektóre są bardzo bolesne, rany leczymy latami.
Umiejętność skupiania uwagi mogłaby nas uchronić przez niezliczoną ilością cierpień, zarówno tych mniejszych, jak i tych większych.
Ćwicząc nalu rozwijamy uwagę. Umiemy ją potem przykuwać do miejsc, osób, rzeczy. Z uwagą widzimy, z uwagą słuchamy, co ktoś ma nam do powiedzenia. Rozmawiamy. Z uwagą chodzimy i dotykamy.
Jakość życia człowieka uważnego jest najwyższa, uważne życie to życie na najwyższym poziomie jakości.
Bez uwagi jesteśmy zamknięci w skorupach swojego ego, jego obaw, żalów, lęków, stresów i destruktywnych pożądań oraz dążeń.
Uważam nalu za najbardziej esencjonalną i najważniejszą praktykę huny. Nie tylko, że przynosi ona sama przez się wspaniałe efekty, to jeszcze wzmacnia i podbudowuje wszystkie inne ćwiczenia.

Usługi szamańskie na odległość (uzdrawianie, jasnowidzenie, oczyszczanie, ceremonie haipule dla pieniędzy, partnera, zdrowia, rodziny i duchowości), informacje o warsztatach szamańskich (haipule, nalu, inne): munin.szaman@gmail.com

Blog Munina, niepublikowane nigdzie indziej teksty: muninszaman.blogspot.com

 
Munin Szaman - zdjęcie
  Munin Szaman:

Polecamy następujące produkty:

Odczytywanie aury
Richard Webster
Widzieć bez okularów
Marilyn B. Rosanes-Berrett