|
|
Może Cię również zainteresujeOpisSekret Kodu Mojrzesza – James F. Twyman Czy to możliwe, że istniał starożytny Kod – magiczna formuła, którą posługiwał się jeden z największych przywódców wszech czasów – ale że zaginął na tysiące lat? Co ciekawe, wielu z nas już go zna i czytało o cudach, jakie się dokonały, gdy po raz pierwszy go zastosowano – o najbardziej zdumiewających wydarzeniach w historii. Jednak tylko nieliczni ludzie są świadomi istnienia Kodu, który wywołał owe cudowne zjawiska, i wiedzą, że jego stosowanie może przyciągnąć wszystko, czego tylko zapragną nasze serca. Po raz pierwszy zdałem sobie sprawę z istnienia Kodu Mojżesza, kiedy pisałem swą poprzednią książkę, The Art of Spiritual Peacemaking (Sztuka duchowego krzewienia pokoju). W trakcie pracy powoli ukazywały mi się tropy i wskazówki, ja zaś odnosiłem wrażenie, że głęboko ukryte sekrety znów pragną odetchnąć świeżym powietrzem. Albo że być może ludzkość jest gotowa spojrzeć na wszystko w sposób inny niż dotychczas. Kiedy sobie uświadomiłem, co widzę, zrozumiałem, że muszę przeprowadzić pewien eksperyment, by osobiście przekonać się, czy Kod naprawdę istnieje. Kiedy pracowałem nad wspomnianą książką, bezustannie odkrywałem odniesienia do imienia Boga – JAM JEST, KTÓRY JEST; JESTEM, KTÓRY JESTEM. Wyczuwałem w nim siłę, ale nie powiązałem jej jeszcze z PRAWEM PRZYCIĄGANIA. Dopiero gdy zacząłem studiować dogłębnie i stosować to imię, wszystko stało się dla mnie jasne: jak sugeruje podtytuł tej książki, jest to naprawdę najpotężniejsze w dziejach narzędzie uobecniania manifestami. Do tej chwili napisałem dziewięć książek, ale tylko jedna znalazła się na liście bestsellerów „The New York Times”. Proposing Tree (Drzewo zaręczynowe) debiutowało na 25. miejscu i utrzymało się na tej pozycji przez tydzień. Mówię to, by Ci pokazać, że nie należę do autorów, którzy osiągnęli niebywały sukces. Moja pierwsza książka, Emissary of Light (Emisariusz światła), sprzedawała się bardzo dobrze przez parę lat, ale nawet ona nie trafiła na listę bestsellerów. Biorąc to pod uwagę, wiedziałem, że dysponuję doskonałym testem. Przez kilkanaście miesięcy stosowałem wszystko, czego się dowiedziałem o Kodzie. Kiedy budziłem się rano, medytowałem za jego pomocą. Wydrukowałem nawet okładkę książki w ponad dziesięciu kopiach, aby móc oddawać się ćwiczeniom przez cały dzień – przerywałem zwykłe zajęcia na kilka sekund i rozmyślałem o swoim celu, ilekroć mój wzrok padał na okładkę przyklejoną do ścian kuchni, sypialni i w każdym pomieszczeniu mojego domu. Czułem, jak narasta energia, do głowy zaś bezustannie napływały mi nowe pomysły, dzięki którym mogłem urzeczywistnić swą wizję najlepiej sprzedającej się książki na świecie. Nadszedł w końcu dzień jej wydania. Zalogowałem się na Amazon.com i stwierdziłem, że jest w okolicach dziesięciotysięcznego miejsca, ale wczesnym rankiem 6 czerwca 2006 roku dotarła na miejsce trzechsetne! Wydawało się, że pnie się w górę. Nim wybiła dwunasta w południe, książka osiągnęła miejsce dwudzieste, a o piętnastej uplasowała się na miejscu trzecim. Jeszcze tylko dwa stopnie do pokonania, pomyślałem. O siedemnastej dotarła do miejsca drugiego. Cel został niemal osiągnięty. Było to nie do zniesienia. Sprawdzałem ranking co godzina, ale nic się nie zmieniało. Próbowałem nawet tłumaczyć sobie, że tytuł zajmujący obecnie pierwsze miejsce to książka w miękkiej oprawie, więc moja była najlepiej sprzedającą się pozycją w twardej oprawie – wiedziałem jednak, że to nie wystarczy. Kiedy posługiwałem się Kodem Mojżesza, wyobrażałem sobie tę książkę na szczycie listy, nie zamierzałem więc iść na kompromis. Miała tam dotrzeć; musiałem tylko wykazać się dostatecznie silną wiarą... O dziewiątej wieczorem znów zajrzałem do komputera. Numer jeden! Kod Mojżesza dotyczy następnego, o wiele bardziej ważnego kroku. Jak zaspokajamy tęsknotę swojej duszy? Historia mojej książki, która w dniu wydania trafiła na pierwsze miejsce listy bestsellerów, to wspaniały przykład tego, jak możemy wykorzystać Kod z pożytkiem dla swojego życia… ale czy tak naprawdę tylko tego się po nas oczekuje? Czy dano nam te uświęcone narzędzia jedynie po to, byśmy manipulowali rzeczywistością dla własnego zysku, czy też jesteśmy powołani do czegoś wyższego, do celu, który odpowiada pierwotnemu zamysłowi, jaki krył się za przyczyną przekazania ludzkości tego daru? To jest właśnie rdzeń Kodu Mojżesza, tak jak i najwyższy cel Prawa Przyciągania.
Opinie naszych Klientów
Powiedz co myślisz o tym produkcie - dodaj swoją opinię
To naprawdę działa !!!!:)
Ostatnio oglądane
|
Produkt niedostępny |
