Oświecenie. Kulminacja życia czy tylko etap na drodze? - Mariusz Włoczysiak

Oświecenie. Kulminacja życia czy tylko etap na drodze?

Nasza cena: 11,91 zł  (cena rynkowa: 13,23 zł, oszczędzasz 10% !)
Ocena Klientów: brak opinii

Produkt należy do kategorii: Rozwój duchowy

Może Cię również zainteresuje

Przykładowe fragmenty

Opis

Ludzie podejmują duchowe poszukiwania z różnych pobudek. Jedni potrzebują znaleźć sobie jakiegoś niedostępnego idola, którego będą mogli wielbić – niczym się w tym nie różnią od dawnych tradycji religijnych. Inni chcą stać się kimś ważnym, robić coś, co nie każdemu jest dane – ale to tylko wycieczka ego w kierunku sławy i chwały, więc kiedyś musi ona zakończyć się, i to zapewne w nie najprzyjemniejszy sposób. Jeszcze inni poszukują towarzystwa innych osób, z którymi mogą po prostu czuć się dobrze.

Są i tacy, którzy chcą przejść własną przemianę, czując, że obecne życie nie spełnia ich oczekiwań i nie zaspokaja ich potrzeb. Dla nich nie jest tak istotna postać nauczyciela czy mistrza, jak to, czego on naucza. Przekaz jest ważniejszy niż posłaniec, który go przynosi.

Osho tak mówi o swoim oświeceniu:

W dniu, w którym ustało poszukiwanie, gdy już niczego nie szukałem i nie oczekiwałem, zaczęło się to dziać. Pojawiła się nowa energia – znikąd. Nie pochodziła z żadnego konkretnego źródła. Pochodziła ze wszech stron i znikąd. Była w drzewach i skałach, w niebie i słońcu i powietrzu – wszędzie. A ja tak usilnie poszukiwałem, myślałem, że jest ona gdzieś daleko, a była tak blisko…

W czasie wędrówki na duchowej ścieżce uczymy się nabierać dystansu do samych siebie. Poznajemy też możliwość zmieniania siebie bez niszczących odczuć negacji i niespełnienia. Często zdarzy się nam nagle poznać mechanizmy naszych neurotycznych zachowań – będziemy się z nich śmiać, choć równocześnie może nas ogarnąć smutek, gdy zobaczymy, jak wcześniej nie pozwalaliśmy sobie żyć pełnią życia.

Tak naprawdę nie trzeba niczego specjalnego, by ta przemiana nastąpiła. Dla kogoś, kto broni się przed nią i twierdzi, że nie jest na nią gotowy (tak mu się zdaje), potrzebne są techniki, metody i praktyki.

Nie doprowadzą do przemiany, ale sprawią, że podświadomość przestanie bać się przemiany, a wewnętrzne opory zamienią się w chęć oglądania nowego świata własnych możliwości.

A może, tak naprawdę, dążenie do oświecenia, do życia pełniejszą duchowością wcale nie jest dążeniem do jakiegoś innego stanu świadomości? Może chodzi nam po prostu o docenienie siebie takimi, jakimi jesteśmy? Najgłębszą ludzką potrzebą jest zapewne chęć bycia sobą, bez zakładania masek, z chwili na chwilę dochowując wierności temu, co w nas się rozwija, poznając swoje silne i słabe strony, akceptując swoje przemiany, od łez po śmiech, od fal uniesienia po smutek rozstania, od radości rozwoju po osaczenie zastojem.

Może jest coś takiego jak oświecenie… nie wiemy tego, nie jesteśmy w tym stanie. Mamy powody, by wierzyć, że oświecenie istnieje, ale póki co najpierw powinniśmy zadbać o to, by żyć pełnią życia i cieszyć się robieniem tego, co naprawdę w nas żyje.

Tak niewiele potrzeba, wystarczy tylko tyle – robienie tego, co naprawdę chcemy robić... i tylko tego, za wszelką cenę. Samo to sprawia, ze świat nabiera kolorów, problemy znikają, a my czujemy swoją wewnętrzną siłę. Życie staje się pełne wartości, nabieramy poczucia sensu, a jeśli prowadzimy twórcze działania, przyczyniamy się do upiększenia świata, w którym żyjemy. Innymi słowy, jesteśmy zbyt zajęci życiem tu i teraz, by myśleć o dążeniu do czegoś innego, co w jakiejś mierze jest dla nas tylko teorią...

  • Liczba stron: 44
  • Oprawa: oprawa broszurowa
  • Rozmiar: 16,5x23,5 cm
  • Numer ISBN: 83-89375-31-1
  • Rok wydania: 2004

Opinie naszych Klientów

Powiedz co myślisz o tym produkcie - dodaj swoją opinię

Ostatnio oglądane