|
Wróć do listy artykułów
Leszek ŻądłoWyzwania i gotowość do zmianPewna pani afirmowała sobie, że awansuje, po czym wyleciała z hukiem ze stanowiska. Była przerażona. Innemu panu zdarzyło się to samo, ale on przyjął wywalenie go z pracy jako znak, że afirmacja działa i że powinien zmienić miejsce pracy. Jak widać, to tylko od nas zależy, czy wydarzenia zachodzące w naszym życiu potraktujemy jako szansę, czy jako nieszczęście. Świat działa sprawiedliwie obdarzając każdego według potrzeb. Jeden bowiem bardziej potrzebuje pracy, a inny nieróbstwa. Wydaje się przy tym, że wszyscy potrzebują pieniędzy. Tylko nie wszyscy chcą je zarabiać. Każda sytuacja może dla nas być wyzwaniem lub sygnałem informującym o konieczności dokonania zmian. Czym jest gotowość do właściwej reakcji? Jeżeli chodzi o zaradność, nastawienia ludzi dzielą się na trzy grupy:
Oczywiście, cudownie być w pełni zaradnym. Ktoś taki czuje się na pewno dobrze i bezpiecznie w każdych nowych warunkach, w każdej sytuacji i nic mu nie jest straszne. Jest gotów podjąć każde wyzwanie, często ze świadomością, że jeśli Bóg z nim, to cóż może być dla niego niemożliwe? Bycie ofiarą losu wydaje się wygodne (nawet bardzo wygodne!), ale ma jedną wadę: człowiek dostaje od życia wszystko, “jak leci” i najczęściej nie potrafi z tego korzystać. Zawsze jest niezadowolony i obwinia za to innych, Boga lub cały świat. Najtrudniej jest tym, którzy usiłują lub nawet muszą być zaradni. Im bardziej muszą, tym większą odczuwają niechęć do siebie i do zaradności. Udowadniając sobie i innym, jak bardzo są zaradni, prowokują wciąż nowe wyzwania i, tak naprawdę, spalają się walcząc ze swoją bezradnością. Dla nich życie jest nieustanną walką. Szczególnymi postaciami reprezentującymi tę postawę są mistrzowie sztuk walki, których “jakaś” siła (czyli przymus sprawdzania się) gna po świecie w poszukiwaniu mistrzów, od których okażą się silniejsi, lub od których dostaną lekcję świadczącą, że jeszcze nie wszystko potrafią. Oczywiście, jeśli żyjemy, to ciągle spotyka nas coś nowego, coś, czego jeszcze nie doświadczyliśmy, i na co nie mamy gotowej recepty ze szkoły lub z książek. Życie bowiem to rozwój. A rozwój to nieustanne zmiany i nowości. Uwaga! Człowiek zaradny nie jest kimś, kto zawsze potrafi stoczyć zwycięską walkę! Człowiek zaradny potrafi wygrywać bez walki! Potrafi wygrywać nawet tam, gdzie inni bardzo się starają, by przegrał. Żyją tylko ci, dla których najważniejsze jest życie. Cała reszta jest w stanie postępującej agonii. Na tę postępującą agonię składa się poważne traktowanie rodziców, starszych ludzi, szkoły, nauczycieli, pracy, obowiązków i cierpienia – czyli wszystkiego z wyjątkiem siebie. Takie nastawienie do życia rodzi postępujący stres i zniechęcenie. A stres i zniechęcenie z każdym dniem zbliżają nas do śmierci, która wydaje się jedynym wyzwoleniem z tego bezsensownego kieratu życia. Czy w życiu jest jakiś sens? Tym co najpierw powinieneś, będzie przekonanie się, że możesz zrezygnować z niektórych swoich dążeń i ideałów nie tracąc dla siebie szacunku. Stanie się to dla ciebie o wiele łatwiejsze, gdy pojmiesz, że chyba wszystkie z nich przejąłeś od innych ludzi podziwiając ich lub zazdroszcząc im. Być może, że dużą część wszczepili ci księża, nauczyciele, rodzice lub dziadkowie, kiedy miałeś do niech bezkrytycznie entuzjastyczne podejście. Nasze zainteresowanie i uznanie budzi przede wszystkim to, co zostaje pokazane w ładnym, atrakcyjnym opakowaniu. Dlatego jednym szczególnie ważnym i cennym wydaje się ojczyzna i jej obrona, a innym okradanie bogatych. Wbrew pozorom obie te idee bazują na pozorach uczciwości. Był też taki czas, kiedy pewnej grupie ludzi wydawało się, że świat będzie lepszy, kiedy uwolnią go od żebraków, nierobów i ludzi chorych psychicznie. Inni wpadli na pomysł, że szczęśliwy może być tylko świat wolny od Żydów (szczególnie gdy uda się zagarnąć ich majątek), a jeszcze innym wydawało się, że bóg nienawidzi czarownic, więc je palili na stosach. Wszyscy z nich byli przekonani o szlachetności swych motywów, więc żaden z nich (w swoim mniemaniu) nie popełniał zbrodni. Urojenie to jest niebezpieczne również dla ludzi parających się magią. Prowadzi ono do tracenia energii na różne tarcze i płaszcze ochronne, na zabezpieczanie się przed innymi, przed ich mocą, wiedzą, presjami, złymi życzeniami itd. Staje się powodem szkolenia się w sztuce walk magicznych i energetycznych, oraz zajmowania się czarną magią. Ludzie rozwijający się często są przywiązani do poglądu, że od nich nic nie zależy, że wszystko w ręku Boga. Dlatego często odrzucają pojawiające się okazje poprawy jakości swego życia i mają żal do całego świata, że o nich nie dba! Ja osobiście w rozwoju duchowym wolę preferować zasadę magiczną: “mój świat zależy ode mnie”. To znaczy, że mogę dokonywać w świecie zmian, których sobie życzę. To pociąga za sobą aktywność. Ale bez przesady! Ważne jest zachowanie równowagi między inspiracją z poziomu Wyższej Inteligencji, a działaniem. Jeśli chcesz osiągnąć mistrzostwo w magii, musisz wyrobić w sobie przekonanie, że jesteś zaradny zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji. A to jest możliwe tylko wówczas, gdy pojmiesz, że cały ten świat jest areną, na której zawsze i wszędzie możesz wygrywać nie poniżając innych i nie pokonując ich. Takie, na pierwszy rzut oka – bzdurne – twierdzenia, nazywa się w buddyzmie zen koanami. Ich rozwiązanie staje się możliwe tylko w wyniku długotrwałych medytacji. Kiedy kulę ziemską zamieszkiwało kilka milionów ludzi, wydawało im się, że duszą się brakiem przestrzeni. Dziś, kiedy na tym świecie mieszka ponad 4 miliardy istnień ludzkich, ludzie boją się, że zabraknie im kogoś do towarzystwa! Nie wszyscy są w stanie zauważyć, że to tylko gra wyobraźni. Podstawowym problemem człowieka, który konkuruje, jest pragnienie wepchania się tam, gdzie już są inni. Nie interesuje go najczęściej miejsce, gdzie nikogo nie ma. Większość ludzi chce robić to, co inni, produkować to, co inni i pisać to, co już inni napisali. Pragną przy tym, by za ich wcale nie “jedyne i niepowtarzalne” dzieła płacić im większe sumy, niż innym. Moja przyszłość jest bezpieczna i pełna cudownych niespodzianek. Powtarzanie afirmacji prowadzi do ugruntowania i uświadomienia sobie, że to prawda. Z takim nastawieniem na pewno będziesz gotowy do zmian na lepsze. |
![]() |
![]()
Samouzdrawianie
(kaseta)
|
![]()
Uzdrawianie Związków
(kaseta)
|
![]()
Medytacje Dla Związków
(kaseta)
|
![]()
Czakroterapia
(CD)
|